Kilka dni temu były detale z tego pięknego ślubu. Tym razem zapraszam Was na moją opowieść ich dnia – Sabiny i Łukasza. Reportaż w takim miejscu i z takimi ludźmi to coś pięknego – coś, o czym marzy każdy fotograf ślubny. Wymarzony ślub do fotografowania w wymarzonej sali Pod Lipami w Mojeszu.

Sabina i Łukasz

7 lipiec 2018 / Pod Lipami Mojesz – sala weselna

Sabinę znałem jeszcze z czasów Szkoły Podstawowej. Mieszkaliśmy blisko siebie, ale różnica wieku ograniczałą nasz kontakt do „cześć”. Obserwowałem jak radzi sobie w dekoracjach i florystyce, której uczyła się sama. Widziałem, że robi świetne rzeczy, ciągle się rozwija… i jak zadzwoniła do mnie z pytaniem: „Cześć, masz wolny 7 lipiec 2019?” odpowiedziałem, że oczywiście choć wtedy przypadała mi i Magdzie rocznica ślubu.

Szybkie ustalenia, termin zarezerwowany i informacja, że sali jeszcze nie ma. Pomyślałem, że ciut dziwnie, bo takie tematy załatwia się najpierw… ale sala była, w sumie to miała być, miała zostać dopiero wybudowana na właśnie ich ślub. No risk no fun!

Wybudowali, powstała, piękna… i zdjęcia też powstały. Zobaczcie na ich uczucie, radość, szczęście i to wszystko, co sprawia, że wiesz – że dzisiaj będą tylko udane kadry.

A z racji rocznicy – zdjęcia robiliśmy z Magdą na 3 aparaty. Spędziliśmy rocznicę ślubu oglądając ślub innych i dokumentując go. A co 🙂

Sala weselna: Pod Lipami / Mojesz
DJ: Marcin Gurtatowski
Dekoracje: Pastelove Kwiaty&Bibeloty
Słodkości: Bita Śmietana
Dodatki: Pastelova wypożyczalnia

Suknia ślubna: Salon Brillant
Garnitur ślubny: Suitsupply